Najnowsze newsy
Gry rpg mogą być niebezpieczne.
W internecie możemy znaleźć sporo stron, oferujących rzekomo darmowe gry MMORPG - nie powinniśmy dawać temu wiary. Gry tego typu nigdy nie są darmowe, a jeśli są to mają za zadanie jedynie przekonać nas do siebie, uzależnić i skłonić do tego, byśmy zakupili pełną jej wersję, potem odpowiednie sterowniki, gadżety, a potem nawet płacili za możliwość spędzenia każdej godziny na multiplayerze online, mając możliwość współzawodnictwa i kontaktowania się z innymi graczami. Gry kojarzą nam się najczęściej z czymś przyjemnym, odprężającym i zabawnym, ale prawda jest taka, że gry fabularne zmarnowały życie wielu osobom, uzależniając je i uniemożliwiając im jakiekolwiek inne, "normalne" życie. Takie działanie mają głownie przedstawicielki tego konkretnego gatunku, chyba nikt nie słyszał o tym, by jakaś osoba uzależniła się od tetrisa czy solitaire, chociaż trzeba przyznać że i one potrafią wciągać. Możemy poświęcić na grę nawet kilka godzin, ale raczej nie musimy się bać, że wciągną nas do tego stopnia, że nie będziemy w stanie utrzymywać normalnego kontaktu ze światem. Najgorszą opinię jeśli o to chodzi ma "World of Warcraft", potocznie zwana grą nie do przejścia, ponieważ ma setki, jeśli nie tysiące poziomów, a każdy kolejny wciąga jeszcze bardziej. W naszym kraju być może nie ma takiego problemu, a może zwyczajnie się o tym nie mówi, bo to zbyt niepopularne, ale gry mogą być realnym zagrożeniem. To nic złego, nawet jeśli spędzamy przy nich godzinę czy dwie, nawet każdego dnia, jeśli potrzebujemy właśnie takiego sposobu na odreagowanie. Ale kiedy z dwóch godzin robią się trzy, potem cztery i sześć, kiedy rezygnujemy z regenerującego snu i spotkań ze znajomymi na rzecz możliwości zabijania wirtualnych potworów, to mamy wszelkie powody aby podejrzewać, że ma to poważne znamiona nałogu. Większości ludzi wydaje się to takie proste, przecież wystarczy tylko nacisnąć odpowiedni guzik i wstać od komputera. Ale to tak jakby stłuc butelkę dla alkoholika i wyrzucić paczkę papierosów dla palacza. Niektórzy to zniosą (mniej uzależnieni), tym którzy siedzą w tym głębiej i w pewnym sensie, a może nawet więcej niż w pewnym sensie podporządkowali swoje życie tylko i wyłącznie nałogowi, to nic nie jest już takie proste. Pozbawienie nałogu jest jak odcięcie od wody, jedzenia, powietrza. Nikt nieuzależniony tak naprawdę tego nie zrozumie.